Urok Lwowa
Przechadzając się po licznych, urokliwych uliczkach Lwowa możemy przywołać z pamięci fakty, które dane nam było poznać chociażby na lekcjach historii czy w książkach. Każdy róg Lwowa niesie ślady użytkowania ich przez wielkie postaci. W kawiarenkach przesiadywał Stanisław Lem, który właśnie z Lwowa pochodzi, po uliczkach przechadzał się Mościcki, za rogiem w kościele ślubowanie składał król Jan III Sobieski. Można także za grosze pomieszczać w kamienicach przy rynku głównym we Lwowie - w tych samych, w których za ścianą przebywał Poniatowski. Lwowem zachwycają się wszyscy ci, którzy zmęczeni nieco są zachodem przepychem charakterystycznym dla państw, w których obywatele od dawna mogą pozwolić sobie na docenianie dzieł sztuki, jakimi są nawet zwykłe uliczki, a takich jest we Lwowie całe mnóstwo.